Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Wrocław
Ukraińcy kupili w Polsce o połowę więcej mieszkań

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Ukraińcy, Niemcy i Brytyjczycy to cudzoziemcy, którzy najczęściej kupują w Polsce mieszkania – wynika z najnowszych danych MSWiA. Najmocniej popularność polskich mieszkań rośnie wśród Ukraińców, którzy „nad Wisłą” kupują już prawie dwa razy więcej niż Niemcy.
Ukraińcy kupili w Polsce o połowę więcej mieszkań

Ukraińcy kupili w Polsce o połowę więcej mieszkań
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Ukraińcy kupili w Polsce o połowę więcej mieszkań
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

7043 mieszkań – tyle wg danych MSWiA kupili cudzoziemcy w Polsce w 2018 roku. To oznacza wzrost o 46% (r/r). Łącznie cudzoziemcy kupili 426,2 tys. m kw. mieszkań. To oznacza, że przeciętne kupione przez nich „M” miało 60,5 m kw. – szacuje HRE Investmenst. Dla porównania dane GUS pokazują, że przeciętne mieszkanie kupione w Polsce w 2017 roku (nowszych danych wciąż nie ma) miało 53,6 m kw.

Ukraińcy nie zwalniają tempa

Największy wzrost zainteresowania nieruchomościami w Polsce widać wśród naszych sąsiadów ze Wschodu. Podczas gdy w 2017 roku Ukraińcy kupili 71,3 tys. m kw. mieszkań, to już w rok później było to aż 110,4 tys. m kw. To oznacza wzrost o 55%. Choć dane Ministerstwa nie są tu w 100% dokładne, to na ich podstawie można obliczyć, że w 2018 roku Ukraińcy kupili w Polsce około 2,3 – 2,4 tys. mieszkań o przeciętnej powierzchni około 45-50 m kw. – wynika z szacunków HRE Investments.

Dla porównania Niemcy kupili w 2018 roku 64,3 tys. m kw. mieszkań. To także oznacza bardzo dynamiczny, bo 60-proc. wzrost. W dużej mierze wynika on z transakcji przeprowadzanych przez firmy. Skala ich inwestycji wzrosła w ciągu roku prawie pięciokrotnie. Niemieckie firmy kupiły w Polsce 14 tys. m kw. w 2018 roku, podczas gdy rok wcześniej zadowoliły się zaledwie 2,6 tys. metrów. Bardzo prawdopodobne, że to dopiero początek trendu. Wszystko wskazuje bowiem na to, że rodzimy rynek mieszkań na wynajem stał się bardzo łakomym kąskiem dla zachodnich funduszy.

Ciekawa sytuacja rysuje się też na kolejnych miejscach w zestawieniu. Tu warto zwrócić uwagę na Białorusinów i Francuzów, którzy od 2016 roku nieprzerwanie zwiększają skalę zakupów mieszkań w Polsce. I choć wciąż kupują oni wyraźnie mniej niż Niemcy czy Ukraińcy, to nie wykluczone, że już w przyszłym roku to Białorusini zajmą miejsce Brytyjczyków w gronie narodowości najchętniej kupujących mieszkania w Polsce.

Stolica przyciąga jak magnes

Co nie powinno nadmiernie dziwić – cudzoziemcy kupili najwięcej mieszkań w Warszawie. Rok 2018 zamknięty został tu wynikiem 1781 sztuk kupionych przez osoby fizyczne i 203 mieszkania kupione przez firmy – wynika z raportu MSWiA. Na drugim miejscu uplasował się Kraków, w którym cudzoziemcy kupili 969 mieszkań. Sporo lokali kupili też cudzoziemcy we Wrocławiu (764 mieszkań). Kolejne miejsca w zestawieniu zajmują: Gdańsk, Poznań, Łódź i Szczecin z wynikami na poziomie od 117 do 192 nieruchomości.

Zestawienie przygotowane przez ministerstwo potwierdza ponadto, że polskie kurorty nie cieszą się nadmierną popularnością wśród cudzoziemców. W Zakopanem cudzoziemcy kupili tylko 6 mieszkań, a w Świnoujściu, które w sposób szczególny upodobali sobie niemieccy turyści skusiło do zawarcia jedynie 60 transakcji mieszkaniami.

Transakcji może być dwa razy więcej

Niestety powyższe statystyki mają pewien podstawowy mankament – nie obejmują transakcji mieszkaniami spółdzielczymi. Dokładnie chodzi tu o spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. Sugeruje to spore niedoszacowanie, bo zgodnie z danymi GUS za 2016 rok mieszkań w spółdzielniach było prawie 2,1 mln złotych, podczas gdy w budynkach objętych wspólnotami mieszkaniowymi było 3,4 mln mieszkań.

Dla wyjaśnienia warto dodać, że w praktyce prawo własności i prawo spółdzielcze jest często nierozróżniane przez kupujących. Trudno się temu dziwić – zarówno jedno, jak i drugie daje bardzo podobne prawo do mieszkania – można je sprzedać, obciążyć kredytem czy założyć dla niego księgę wieczystą. Dlatego też praktycznie niezauważalne są różnice w wartości nieruchomości – szczególnie, że spółdzielca co do zasady może w każdej chwili wystąpić o przekształcenie posiadanego prawa w prawo własności.

W praktyce kupionych przez cudzoziemców mieszkań może więc być co najmniej dwa razy więcej niż sugerują oficjalne statystyki. Nie wynika to jedynie z faktu, że nie zawsze notariusze wysyłają bezzwłocznie akty notarialne sprzedaży nieruchomości do ministerstwa (mają na to 7 dni). Powszechna jest ponadto wiedza, że nabywcy ze Wschodu kupują często właśnie spółdzielcze prawa do mieszkań. Powód jest trywialny - mieszkania spółdzielcze często są w blokach z tzw. wielkiej płyty. Są to lokale o wyraźnie niższej cenie (przeważnie 15-25%) niż średnia rynkowa. Do tego cudzoziemcom łatwiej jest kupić mieszkania spółdzielcze w strefach przygranicznych. Jeśli w grę wchodziłaby transakcja dotycząca prawa własności do mieszkania – niezbędna byłaby zgoda Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, co oznacza dodatkowe 1570 złotych kosztów i nawet kilka miesięcy oczekiwania na zgodę. W przypadku mieszkań spółdzielczych taka zgoda nie jest wymagana, a transakcję można zawrzeć u notariusza tego samego dnia.


Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments



Dzisiaj
Środa 20 listopada 2019
Imieniny
Anatola, Edyty, Rafała

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl
otozlotoryja.pl © 2007 - 2019 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl